Powstanie – pomysł, ludzie, założenia


Firma ESSEY Doradztwo Personalne powstała w 1995 roku. Była jedną z pierwszych polskich firm z tej branży. Jak każda firma zajmująca się wówczas „tajemniczym” HRM skupialiśmy się przede wszystkim na naborze pracowników. Rynek usług rekrutacyjno-selekcyjnych był w powijakach, a popyt na tego rodzaju wsparcie – ogromny. Był to bardzo dobry czas na rozwój biznesu. Nasze pierwsze kroki, założenia i idee najlepiej zaprezentuje tekst pochodzący bezpośrednio z oferty z roku 1999. W podejściu firmy niewiele się zmieniło. Zmieniła się forma pracy, zakres usług i współpracownicy. Teraz jest to spółka cywilna dwóch z trzech pierwotnych założycieli działająca na zasadach projektowych w szerokiej współpracy z niezależnymi konsultantami oraz firmami doradczymi. Obecny zakres usług prezentuje strona Doradztwo w zakresie ZZL.

Jacy byliśmy w 1999 roku? Fragment oferty z tamtego okresu ESSEY – pomysł, ludzie, założenia.

Co oferowaliśmy w 1999 roku? Pełna oferta wydana w druku w formie eleganckiej broszury A4. ESSEY – pełna oferta usług (AD 1999)

Biorąc pod uwagę, jak dużo czasu upłynęło od historii opisywanej w ofercie z 1999 r. i jak dużo się zmieniło w podejściu do zarządzania w ogóle, w tym także do ZZL – jesteśmy dumni z tego, co byliśmy w stanie zaoferować ponad 10 lat temu. Dziś też wybiegamy w przyszłość. Zgodnie z pierwotnymi założeniami.

 

Wizerunek, materiały promocyjne, oferta –
   jak nas widział rynek


Zróżnicowana i niekonwencjonalna oferta
Niekonwencjonalna, odważna, wybiegająca w przyszłość oferta merytoryczna i nowatorski sposób realizacji usług wymagał spójnego wizerunku i profesjonalnej postawy, by wzbudzić zaufanie zawodowe i zachęcić klientów do współpracy. W tym celu duży nacisk kładliśmy na jakość usług i rzetelną wiedzę oraz na obraz tworzony przez nas samych i nasze materiały informacyjno-reklamowe. Wiedzę zdobywaliśmy z dobrych – wówczas tylko zagranicznych – pozycji książkowych, zawodowych paneli dyskusyjnych (pierwsze były już dostępne w internecie) i mozolnie wyszukiwanych studiów przypadków. Zdobyte informacje propagowaliśmy na wiele sposobów także poza działalnością doradczą: konferencje, prelekcje, wykłady, artykuły w prasie branżowej i ogólnej. W celu poszerzania wiedzy przygotowaliśmy ofertę tzw. IINSs’ów, czyli Interactive Inner News Sessions – wewnętrzne interaktywne sesje poświęcone nowościom branżowym. Były promowane jako:


nowość na polskim rynku; innowacyjna forma zdobywania wiedzy idealnie dopasowana do wymagających i dynamicznych warunków, w jakich dziś pracujemy
forma zastępująca wykłady, konferencje czy szkolenia, na które firmy nie mogą sobie pozwolić z uwagi na ogólny brak czasu, nie pasujące terminy, w dużym stopniu nie dopasowane tematy, wysokie koszty i inne bardziej lub mniej obiektywne przeszkody
wygoda: to my przyjeżdżamy do Państwa w wyznaczonym terminie, przywożąc wiedzę wcześniej przez Państwa zamówioną; nie ważne jest, czy chętnych do dyskusji jest dwóch pracowników czy dziesięciu, liczy się fakt, że pewne nowe informacje dotrą do kolejnej firmy na rynku (…)

Nazywaliśmy je intelektualną kafeterią. ESSEY jako firma doradztwa personalnego proponowała IINSsy z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi.
Więcej o IINSsach – Interactive Inner News Sessions.

 

To nie wszystko. W 2002 roku została wydana nieduża, acz bardzo istotna pozycja książkowa propagująca wiedzę z zakresu ZZL. Był to pierwszy na polskim rynku Leksykon HRM (Kinga Padzik, C.H. Beck, 2002). Leksykon był włączony w wizerunek ESSEY, a jego treść w dużej mierze była dostępna także na stronie www.essey.com.pl. Był to dostęp wolny, niczym nieograniczony zgodny z założeniem, by wiedza z naszej dziedziny stała się powszechna.
W celach promocyjnych zalaliśmy rynek listkowymi kalendarzykami z malutkim wyciągiem z leksykonu i informacją o jego dostępności. To był mały, ale ważny przedmiot zarówno dla wizerunku ESSEY, jak i dla realizacji istotnych postulatów działalności. Długo po tej promocji spotykaliśmy osoby, które miały te kalendarzyki gdzieś na biurkach, np. jako zakładki. Może do dziś ktoś je jeszcze ma. My w archiwum mamy i czasem wspominamy :)
Zobacz, jak ten gadżet wyglądał: kalendarzyk, Leksykon HRM, 2002.

W celach promocyjno-edukacyjnych przygotowywaliśmy oferty w niekonwencjonalnych wersjach, tak by były nie tylko inne, ale też ciekawe i oprócz oryginalnej formy zawierały również dodatkową wiedzę. Miała ona z jednej strony wspomagać naszą ofertę doradczą, z drugiej tłumaczyć zależności ważne dla efektywnego funkcjonowania ZZL. Jedną z takich ofert była tzw. pomarańczka. Oferta w formie składanej jak okładka sztywnej kartki formatu A4 w kolorze pomarańczowym prezentująca proces działań ZZL, w ramach którego mogą pojawić się pewne problemy, na które znamy rozwiązania i w ramach których możemy pomóc.
To kawał historii ESSEY – zobacz, jak ten gadżet wyglądał: oferta ‘pomarańczka’: widok zewnętrzny; widok wewnętrzny;

Strona internetowa, logo i wizytówki
Od samego początku towarzyszy nam ta sama nazwa i prawie to samo logo. W ofercie z 1999 roku widać jeszcze logo bez czarnego owalnego tła. Potem zostało zamienione na czarny owal i tak jest do dziś. Nazwa i logo są w sumie efektem wyczucia i intuicji, choć były próby dorobienia do nich źródła i filozofii. W końcu zarzuciliśmy to, bo najlepszym uzasadnieniem dla wyboru i podtrzymania tych dwóch kluczowych elementów wizerunku działalności było subiektywne poczucie, że odzwierciedlają one to, co chcemy sobą reprezentować i są nam bliskie.

Po 1999 r. pojawiły się nowe elementy utożsamiane z ESSEY. Było to drzewo wychodzące poza ramkę, jako symbol łamania schematów. Pojawiało się w ofercie i zagościło też na rewersie naszej wizytówki. W prywatnej wersji mojej wizytówki jest tam do dziś wraz z sentencją, która po raz pierwszy pojawiła się na naszej stronie www: „granice to tylko halucynacje ludzi bez wyobraźni”.

 

Strona www była wyzwaniem. Musiała być inna, wyrazista, ciekawa, ze wszech miar niekonwencjonalna. Powstał projekt, który na tamte czasy przerósł wielu projektantów i wykonawców storn www (proszę brać pod uwagę, że to były naprawdę początki naszego webdesignu). W końcu znalazł się, ktoś, kto nie patrząc na to, że storna będzie kompletnie niezgodna z zasadami komunikacji w sieci, przygotował stronę w oparciu o pierwotny projekt. UWAGA! To ten sam człowiek, który i teraz wykonuje technicznie tę stronę – Maciek Lesiński. Szkoda, że już nie można odbyć pełnej podróży przez podstrony tego dziwnego serwisu, bo było to doprawdy fajne doświadczenie. Zachowaliśmy jednak elementy strony w archiwum – tak dla wspomnień. Strona praktycznie nie miała nawigacji, była powiedzmy… intuicyjna.
Wchodziło się do niej przez nasze drzewo, które w wersji www, stało się jeszcze bardziej nieregularne – nie wychodziło w prosty sposób za ramy, to one znikały i rozmywały się wraz z nim. Niedomkniętym obiektom towarzyszyło powyższe hasło na temat granic, które są tylko halucynacjami ludzi bez wyobraźni.
Zobacz, jak to wyglądało:
główne elementy strony wejściowej
; pełna wersja strony wejściowej www.essey.com.pl. Dalej była podróż przez tajemniczą galerię sztuki usług doradztwa personalnego – nietuzinkowy pałacyk stojący w całkowitej ciemności, przez którego drzwi wchodziło się do podstron opisujących naszą działalność i ofertę. Zobacz: Galeria sztuki usług doradztwa personalnego. Każde drzwi to inna podstrona. Jak się do nich zbliżało, zapalały się w nich lekko pomarańczowe światła i pojawiał się szurający, nieokreślony dźwięk. To naprawdę było intrygujące i inne. Było takie w 2000 r., byłoby i dziś :)
Wraz z nastaniem ery internetu ESSEY zyskał oprócz nazwy i logo, nowe elementy budujące wizerunek firmy, drzewo i pałacyk galerii. Pojawiły się one także na wizytówkach. Zobacz: wizytówka z 2000 r.

 

Klienci - pierwsi, duzi, ważni, nietypowi


Przez ponad 10 lat działalności klientów mieliśmy bardzo wielu, zatem by krótko o tym szczególnie ważnym aspekcie opowiedzieć, wspomnę tylko niektórych – ukazujących zakres i różnorodność naszej pracy. Odwołam się do długoletniej historii ogłoszeniowych usług rekrutacyjno-selekcyjnych, gdyż z uwagi na oficjalny charakter tego rodzaju usług wpisują się one bardzo mocno w wizerunek działalności firmy. Poza tym dziś są już historią.
Byli wśród nich klienci znani i duzi, choć poszukujący pomocy w standardowych procesach rekrutacyjnych dotyczących pojedynczych osób na stanowiska specjalistyczne lub menedżerskie.

 


powiększ

 

Ale byli też tacy, którzy potrzebowali wsparcia w projektach odważnych i bardzo dużych, jak np. przejęcie przez InterCommerce sieci jubilerskiej Jubiler, co łączyło się z zatrudnieniem do nowotworzonej firmy całkowicie nowej kadry do sieci sklepów na terenie całego kraju oraz kadry menedżerskiej i specjalistycznej do uruchomienia i prowadzenia tego ogromnego przedsięwzięcia.

 


powiększ

 


powiększ

 

Były także firmy, które znaliśmy od momentu, gdy były małe i nic nieznaczące, do momentu, gdy stały się liderami swego rynku. W długoletniej współpracy zatrudniliśmy dla nich wiele osób. Do takich firm należy m.in. Floraland.

 


powiększ

 

Inicjatywy / projekty niekomercyjne


Braliśmy kilka razy udział w akcjach wspierających działalność charytatywną i pracę różnych fundacji. Jednym z projektów, który połączył nasz zawodowy profesjonalizm z możliwością pomocy było znalezienie i zatrudnienie kadry menedżerskiej dla Fundacji POŻYWIENIE DAREM SERCA. Zrobiliśmy to wraz z równie charytatywnym wsparciem Gazety Wyborczej.

 


powiększ

 

ESSEY na wesoło

W chwilach refleksji, a czasem w odpowiedzi na paradoksy rzeczywistości organizacyjnych, których każdy
konsultant jest niejednokrotnie świadkiem powstawały śmieszne historie komiksowe.

Zobacz:

 


powiększ

 


powiększ



powiększ

 


powiększ

 

ESSEY w prasie – artykuły, wywiady

Przez długi czas współpracowaliśmy na stałe z dwoma branżowymi opiniotwórczymi pismami Personel i zarządzanie oraz Manager, a także z pismem Sales Power, które co prawda było skierowane głównie do sił sprzedażowych, ale poruszanych było w nim wiele zagadnień z zakresu zarządzania zespołem, co tworzyło środowisko dla naszych głównych tematów dotyczących motywowania, oceniania ludzi czy budowania kultury zespołu i szerzej – całej organizacji.

 

     


Dzięki stałej obecności na łamach tych wydawnictw mogliśmy jako ESSEY promować wysokie standardy usług ZZL i szerzyć rzetelną wiedzę nie tylko z zakresu psychologii zarządzania i samego ZZL, ale również tę dotyczącą jakości warsztatu doradczego i etyki pracy konsultanta. Dla tworzącego się rynku doradztwa personalnego były to ważne działania. Dzięki wielu publikacjom mieliśmy pewien udział w wypracowaniu ówczesnego dobrego wizerunku tej branży.


Bliska współpraca z liczącymi się na rynku tytułami prasowymi zaowocowała nie lada wydarzeniem – w 2001 roku przeprowadziłam wywiad z Michaelem Armstrongiem.

 

  

 

Poza współpracą z miesięcznikami istnieliśmy w prasie codziennej głównie poniedziałkowej Gazecie Wyborczej, Rzeczpospolitej czy Pulsie Biznesu. Pisaliśmy samodzielne artykuły, byliśmy gośćmi wywiadów, a także wypowiadaliśmy się na poruszane przez dziennikarzy tematy. To bardzo obszerny rozdział w historii ESSEY, dlatego ograniczę się jedynie do wspomnienia o nim i zilustruję go obrazem pochodzącym z wywiadu udzielonego przez drugiego współwłaściciel naszego biznesu – Marka Jabłońskiego (Puls Biznesu, 27 list. 1998 r.).

 

Wiele można by jeszcze napisać, bo okres 1995-2012 do krótkich nie należy, ale historia to tylko historia, liczy się teraźniejszość, więc serdecznie zapraszam do współpracy nad dzisiejszymi rozwiązaniami problemów, której już czają się w przyszłości. Wciąż wierzymy, zgodnie z twierdzeniem Alana Kaya, że ‘Najlepszym sposobem przewidzenia przyszłości jest jej wynalezienie’.